Dlaczego za „stronę internetową” można zapłacić 300 € albo 6 000 €
Kiedy ktoś pyta mnie, ile kosztuje strona internetowa w Hiszpanii, odpowiadam pytaniem: do czego ma służyć? Strona dla hydraulika z Los Cristianos, który chce, żeby klienci dzwonili z map Google, to zupełnie inny projekt niż strona szkoły surfingu z zapisami online albo sklep wysyłający kosmetyki z Kanarów do Polski.
Rozpiętość cen na rynku nie bierze się z chciwości wykonawców, tylko z tego, że pod jednym słowem kryją się bardzo różne produkty. Poniżej pokazuję, z czego składa się cena, jakie widełki spotykam na Teneryfie i w całej Hiszpanii w 2026 roku oraz które koszty pojawiają się dopiero później.
Pięć rzeczy, które realnie wpływają na cenę
1. Zakres: jedna strona czy kilka podstron
Strona typu one-page z ofertą, sekcją o firmie i kontaktem to kilka godzin projektowania i dzień wdrożenia. Strona firmowa z osobnymi podstronami dla usług, cennikiem, blogiem i opiniami Google to co najmniej kilkukrotnie więcej pracy, każda podstrona musi mieć własne teksty, tytuły pod Google i zdjęcia.
2. Liczba języków
Na Kanarach rzadko wystarczy jeden język. Firma obsługująca Polaków i Hiszpanów potrzebuje PL + ES, a w kurortach turystycznych dochodzi angielski. Dobra wersja językowa to nie wklejenie tekstu w tłumacza, to osobne tytuły, opisy i frazy, pod które szukają klienci w danym języku. Każdy kolejny język to zwykle 20–40% ceny bazowej.
3. Teksty i zdjęcia: dostarczasz czy zamawiasz
To najczęściej pomijany składnik wyceny. Jeśli masz gotowe opisy usług i zdjęcia realizacji, strona powstaje szybko. Jeśli wykonawca ma je napisać i dobrać, dolicz czas na wywiad, pisanie i poprawki. Zdjęcia stockowe są tanie, ale na stronie lokalnej firmy wyglądają obco, klient z Adeje pozna, że to nie Twój warsztat.
4. Funkcje ponad wizytówkę
Formularz kontaktowy i WhatsApp to standard. Kalendarz z rezerwacjami, płatności zaliczek, panel do zarządzania zapytaniami albo sklep z fakturami IGIC, to już osobne moduły. Tu granica między „stroną” a „systemem” się zaciera i cena rośnie skokowo. Jeśli planujesz przyjmować rezerwacje, lepiej od razu przeczytać, jak działa strona z systemem rezerwacji, zamiast dokładać go później do strony, która nie była na to projektowana.
5. Kto robi i gdzie jest
Freelancer z Polski, lokalna agencja z Santa Cruz, kreator typu Wix czy ktoś, kto zna oba rynki, każdy z tych wariantów ma inną cenę i inne ryzyko. Wrócę do tego niżej, bo to zwykle decyduje o tym, czy strona po roku dalej działa.
Realne widełki cenowe w Hiszpanii w 2026
Poniższe kwoty to orientacyjne przedziały, które widzę w wycenach u klientów przychodzących do mnie z Teneryfy, Gran Canarii i kontynentu. Traktuj je jako punkt odniesienia, nie cennik.
- Kreator (Wix, Squarespace, Shopify Starter): 15–45 € miesięcznie plus Twój własny czas, zwykle kilkanaście godzin na start. Po trzech latach to 600–1 600 € i strona, której nie da się przenieść gdzie indziej.
- Freelancer z Polski, strona na szablonie WordPress: 400–1 200 € za wizytówkę. Tanio, ale rzadko z wersją hiszpańską pisaną przez kogoś, kto wie, jak Hiszpanie szukają usług, i bez wsparcia w sprawach lokalnych (IGIC, aviso legal, wizytówka Google z adresem na wyspie).
- Lokalna agencja na Kanarach: 1 500–4 000 € za stronę firmową, często z kilkumiesięcznym terminem i umową na utrzymanie od 80–150 € miesięcznie. Po hiszpańsku, bez polskiej wersji i bez kontaktu po polsku.
- Strona szyta na miarę w nowoczesnej technologii (Next.js), dwujęzyczna: 1 200–3 000 € w zależności od liczby podstron i tego, czy dostarczasz treści.
- Sklep internetowy: 2 500–8 000 € zależnie od liczby produktów, płatności (karta, Bizum, PayPal), wysyłki z wysp i integracji z fakturowaniem.
Dla porównania mój cennik stron internetowych wygląda tak: strona wizytówka od 590 €, strona firmowa z blogiem i dwoma językami od 1 490 €, opieka nad stroną 60 € miesięcznie. Ceny netto, bez IGIC, z hostingiem i domeną na pierwszy rok.
Koszty, których nie ma w ofercie, a które zapłacisz
Najtańsza oferta na papierze rzadko jest najtańsza po dwóch latach. Przed decyzją zapytaj o każdą z tych pozycji:
- Hosting i domena: 60–200 € rocznie. Sprawdź, czy są w cenie i na jak długo.
- Utrzymanie i aktualizacje: na WordPressie wtyczki trzeba aktualizować, a nieaktualizowana strona to zaproszenie dla włamań. Oferty „bez abonamentu” często oznaczają „sam sobie z tym poradzisz”.
- Tłumaczenia: jeśli wersja hiszpańska i angielska nie są w cenie, dolicz 150–400 € za język przy kilku podstronach.
- Zmiany po starcie: nowy cennik, zdjęcia z sezonu, dodatkowa usługa. Dowiedz się, ile kosztuje godzina drobnych poprawek i jak szybko wykonawca odpowiada.
- Pozycjonowanie: strona bez SEO to folder leżący w szufladzie. Podstawowa optymalizacja powinna być w cenie, a regularna praca nad widocznością to osobny temat, opisuję go na stronie o pozycjonowaniu w Hiszpanii i na Kanarach.
- IGIC: na Kanarach do cen netto dochodzi 7% IGIC, nie 21% IVA jak na kontynencie. Wykonawca spoza wysp czasem wystawia fakturę z IVA, co może komplikować rozliczenia z gestorem.
Kiedy warto zapłacić więcej, a kiedy nie
Nie każda firma potrzebuje strony za kilka tysięcy euro. Jeśli dopiero zaczynasz jako autónomo i chcesz, żeby klienci z map Google mogli sprawdzić ofertę i napisać na WhatsAppie, one-page za kilkaset euro w zupełności wystarczy, pod warunkiem, że jest szybka na telefonie, po hiszpańsku i podpięta pod wizytówkę Google.
Warto zapłacić więcej, gdy:
- obsługujesz klientów w dwóch lub trzech językach i każdy z nich ma Cię znaleźć w Google,
- strona ma zbierać zapytania albo rezerwacje, a nie tylko „być”,
- planujesz rozwój, np. zapisy online przez formularz rezerwacji albo sprzedaż przez sklep internetowy,
- zależy Ci na kontakcie po polsku z kimś, kto rozumie hiszpańskie realia i odbierze telefon w Twojej strefie czasowej.
Nie warto przepłacać za rozbudowany system CMS, animacje i „nowoczesny design”, jeśli strona ma trzy podstrony i raz w roku zmieniasz cennik.
Jak dostać uczciwą wycenę w 24 godziny
Żeby wycena była konkretna, przygotuj kilka informacji: czym się zajmujesz i gdzie (miejscowości, nie tylko wyspa), w jakich językach obsługujesz klientów, ile masz usług do opisania, czy masz teksty i zdjęcia, oraz czy strona ma tylko informować, czy też przyjmować rezerwacje lub sprzedawać. Z takim brifem wykonawca nie musi zgadywać, a Ty dostajesz cenę, która nie urośnie po drodze.
Szczegóły pakietów, co dokładnie zawierają i jak wygląda proces, opisałem na stronie o tworzeniu stron internetowych w Hiszpanii i na Teneryfie.
Podsumowanie
Strona internetowa w Hiszpanii kosztuje w 2026 roku od kilkuset euro za prostą wizytówkę do kilku tysięcy za rozbudowaną stronę firmową lub sklep. Cena zależy od zakresu, liczby języków, tego, czy dostarczasz treści, funkcji ponad wizytówkę i tego, kto ją robi. Najważniejsze, żeby porównywać pełny koszt na dwa–trzy lata, z hostingiem, utrzymaniem i tłumaczeniami, a nie tylko kwotę z pierwszej oferty.
Masz firmę na Teneryfie albo gdzie indziej w Hiszpanii i chcesz wiedzieć, ile kosztowałaby Twoja strona? Napisz przez formularz kontaktowy, opisz, co robisz i w jakich językach, a w ciągu 24 godzin odpiszę po polsku z konkretną wyceną.


