Strona internetowa dla firmy w Hiszpanii: co musi mieć, żeby przynosić klientów

Strony WWW29 września 20267 min czytania
Strona internetowa firmy usługowej na Teneryfie otwarta na telefonie, z przyciskiem WhatsApp i wersją po hiszpańsku

Strona, która „jest”, a strona, która sprzedaje

Wielu polskich przedsiębiorców w Hiszpanii ma stronę internetową tylko dlatego, że wypada. Zrobił ją znajomy, kosztowała niewiele albo powstała w kreatorze w jeden weekend. Wygląda poprawnie, ale w skrzynce nie pojawiają się zapytania, a klienci i tak przychodzą z poleceń albo z grup na Facebooku.

Na Teneryfie, w Maladze czy w Alicante problem jest zwykle ten sam: strona powstała z myślą o polskim kliencie i polskich przyzwyczajeniach, a działa na rynku, gdzie ludzie szukają usług inaczej. Poniżej lista elementów, które odróżniają stronę-wizytówkę „do szuflady” od takiej, która realnie przynosi klientów.

1. Język, w którym szuka Twój klient

Jeśli obsługujesz nie tylko Polaków, strona po hiszpańsku jest punktem wyjścia, a nie dodatkiem. Na Kanarach dochodzi do tego angielski, bo część klientów to rezydenci z Wielkiej Brytanii, Niemiec czy Skandynawii.

Ważne jest to, jak te wersje powstają. Tłumaczenie z automatu brzmi sztucznie, a Hiszpan wyczuje to po pierwszym zdaniu. Każda wersja językowa powinna mieć własne tytuły i opisy dopasowane do tego, co ludzie faktycznie wpisują w Google, „fontanero Adeje” to nie jest dosłowne tłumaczenie „hydraulik Teneryfa”.

2. WhatsApp i telefon z +34 w zasięgu kciuka

W Hiszpanii WhatsApp to podstawowy kanał kontaktu z firmą. Klient, który zobaczy tylko formularz, często zamknie stronę i napisze do konkurencji, która ma zielony przycisk w rogu ekranu.

Na dobrej stronie firmowej są:

  • przycisk WhatsApp widoczny na każdej podstronie w telefonie,
  • numer z prefiksem +34, klikalny jednym dotknięciem,
  • krótki formularz (imię, telefon, czego dotyczy) zamiast ankiety na dziesięć pól,
  • informacja, w jakich językach odpowiadasz i w jakich godzinach.

3. Szybkość na telefonie, nie na biurowym monitorze

Większość zapytań do małych firm na Kanarach przychodzi z telefonu, często z plaży, samochodu albo apartamentu ze słabym Wi-Fi. Strona, która ładuje się pięć sekund, traci po drodze sporą część odwiedzających.

Dlatego strony robię w Next.js, a nie na ciężkim szablonie z kilkunastoma wtyczkami. Zdjęcia są automatycznie zmniejszane, a strona otwiera się niemal od razu nawet na słabym zasięgu. To nie jest kwestia estetyki, Google bierze szybkość pod uwagę przy ustalaniu pozycji, szczególnie w wynikach mobilnych.

4. Wizytówka Google połączona ze stroną

Dla małej firmy usługowej w Hiszpanii wizytówka Google (Google Business Profile) bywa ważniejsza niż sama strona. To ona pokazuje się w mapach, gdy ktoś szuka „electricista cerca de mí” w Costa Adeje.

Strona i wizytówka powinny ze sobą współpracować: ta sama nazwa, adres i telefon, link ze strony do opinii, a na stronie, obszar działania opisany nazwami miejscowości. Więcej o tym, jak to działa w praktyce, znajdziesz na stronie o pozycjonowaniu i SEO lokalnym na Teneryfie.

5. Konkretna oferta i ceny, choćby orientacyjne

Hiszpański klient, zanim napisze, chce wiedzieć trzy rzeczy: co dokładnie robisz, gdzie działasz i mniej więcej ile to kosztuje. Strona z ogólnikami w stylu „kompleksowe usługi na najwyższym poziomie” nie odpowiada na żadne z tych pytań.

Dobrze działają osobne podstrony dla głównych usług, zdjęcia prawdziwych realizacji zamiast zdjęć stockowych oraz ceny „od” albo przykładowe wyceny. Na Kanarach warto jasno napisać, czy ceny są z IGIC, czy bez, to lokalny podatek zamiast IVA i klienci z kontynentu często o nim nie wiedzą.

6. Kwestie prawne, których nie da się pominąć

Firma działająca w Hiszpanii musi mieć na stronie dane identyfikacyjne (nazwa, NIF/NIE, adres), politykę prywatności zgodną z RODO i informację o plikach cookie. Brak „aviso legal” to nie tylko ryzyko kary, ale też sygnał dla klienta, że firma jest nieformalna.

7. Miejsce na rozwój

Wiele firm zaczyna od prostej strony, a po roku chce przyjmować rezerwacje online, zapisy na wizyty albo zaliczki. Jeśli strona jest zbudowana na zamkniętym kreatorze, oznacza to zwykle budowę wszystkiego od nowa.

Lepiej od razu wybrać rozwiązanie, do którego da się dołożyć formularz rezerwacji albo pełny system rezerwacji, tak jak robią to na przykład kliniki i gabinety, które zaczynały od zwykłej strony z formularzem kontaktowym.

Ile to kosztuje

Prosta strona wizytówka z jedną podstroną, formularzem, WhatsAppem i wizytówką Google to u mnie wydatek od 590 € netto. Strona firmowa z kilkoma podstronami, blogiem i dwoma językami zaczyna się od 1 490 €. Szczegóły pakietów i opieki znajdziesz w cenniku oraz na stronie o tworzeniu stron internetowych w Hiszpanii i na Teneryfie.

Podsumowanie

Strona internetowa dla firmy w Hiszpanii nie musi być rozbudowana, ale musi mówić językiem klienta, działać szybko na telefonie, dawać kontakt przez WhatsApp jednym dotknięciem i współpracować z wizytówką Google. Do tego jasna oferta, ceny z informacją o podatku i komplet informacji prawnych. Tyle wystarczy, żeby strona zaczęła pracować na firmę, zamiast tylko istnieć.

Masz firmę na Teneryfie albo w innej części Hiszpanii i nie wiesz, czego brakuje Twojej obecnej stronie? Napisz przez formularz kontaktowy, przejrzę ją i odpiszę po polsku z konkretną listą poprawek albo wyceną nowej strony.