Sklep internetowy w Hiszpanii krok po kroku: IGIC, Bizum, wysyłka z Kanarów

Strony WWW27 października 20267 min czytania
Panel sklepu internetowego z zamówieniami i płatnościami firmy działającej na Teneryfie

Sklep z Kanarów to nie to samo co sklep z Madrytu

Wielu Polaków szuka w Google frazy „sklep internetowy Hiszpania" i trafia na poradniki pisane dla kontynentu. Tymczasem Wyspy Kanaryjskie mają własne zasady podatkowe i celne. To nie jest przeszkoda, ale trzeba o tym wiedzieć przed zbudowaniem sklepu, bo wpływa na ceny, koszyk, faktury i wysyłkę.

Poniżej kolejność, w jakiej radzę to układać. Pamiętaj, że sprawy podatkowe zawsze potwierdzasz ze swoim gestorem lub księgowym, ja opisuję stronę techniczną i sprzedażową.

Krok 1: IGIC zamiast VAT

Na Kanarach sprzedaż konsumencka nie podlega hiszpańskiemu IVA, tylko lokalnemu podatkowi IGIC. Stawka ogólna to 7%, są też stawki obniżone i zerowa dla wybranych towarów. Sklep powinien:

  • pokazywać ceny z IGIC (konsument w Hiszpanii oczekuje ceny końcowej),
  • naliczać właściwą stawkę dla każdego produktu, a nie jedną dla całego asortymentu,
  • wystawiać faktury z poprawnym wyszczególnieniem podatku i danymi nabywcy,
  • rozróżniać klientów z Kanarów, z kontynentu i z zagranicy.

Dobrze, jeśli te reguły są w konfiguracji sklepu, a nie wpisane ręcznie w każdą cenę. Zmiana stawki lub dodanie produktu z inną stawką wtedy nie wymaga przebudowy.

Krok 2: Płatności, w tym Bizum

Hiszpanie płacą w sieci przede wszystkim kartą, a coraz częściej Bizumem, płatnością z telefonu powiązaną z kontem bankowym. Dla wielu klientów brak Bizum w koszyku to powód do porzucenia zamówienia, szczególnie na telefonie.

Co warto uruchomić:

  • płatność kartą (Visa, Mastercard) przez wiarygodną bramkę,
  • Bizum, zwykle dostępny przez terminal wirtualny banku lub operatora płatności; sprawdź w swoim banku warunki i prowizje,
  • przelew lub płatność przy odbiorze tylko tam, gdzie ma to sens (małe zamówienia lokalne),
  • Apple Pay i Google Pay jako dodatek, jeśli bramka je obsługuje.

Porównaj prowizje różnych operatorów, przy małej sprzedaży różnica jest niewielka, przy większej zaczyna kosztować realne pieniądze.

Krok 3: Wysyłka z wysp na kontynent i do UE

To najczęściej niedoszacowany element. Kanary są częścią Hiszpanii, ale poza unijnym obszarem VAT i unią celną w zakresie opodatkowania. W praktyce paczka z Teneryfy do Madrytu czy Warszawy przechodzi odprawę celną i dłużej jedzie niż w obrębie kontynentu.

Przy planowaniu dostaw ustal:

  • Kto jest przewoźnikiem i czy obsługuje formalności celne (deklaracja, faktura proforma). Część kurierów robi to w cenie, część dolicza opłatę.
  • Czas dostawy: na kontynent zwykle kilka dni roboczych, dłużej przy wyspach mniejszych i produktach wymagających dodatkowych kontroli.
  • Kto płaci podatek importowy: klient w UE może zostać obciążony przy odbiorze, co psuje doświadczenie. W niektórych przypadkach można to rozwiązać przez uproszczone procedury sprzedaży na odległość, omów to z księgowym.
  • Koszt wysyłki w koszyku: pokaż go wcześnie. Wysoki koszt dostawy na koniec to najczęstszy powód porzuconego koszyka.
  • Zwroty: jasna polityka i adres zwrotny, najlepiej w tym samym kraju, z którego wysyłasz.

Dla sprzedaży lokalnej na wyspach (kawiarnia, sklep z rękodziełem, produkty regionalne) problem celny znika, a do tego dochodzi odbiór osobisty.

Krok 4: Wymagania prawne sklepu w Hiszpanii

Sklep kierowany do konsumentów w Hiszpanii musi mieć po hiszpańsku:

  • aviso legal z danymi firmy,
  • política de privacidad zgodną z RODO,
  • informację o cookies i zgodę przed uruchomieniem narzędzi analitycznych,
  • regulamin sprzedaży z prawem odstąpienia od umowy (14 dni dla konsumentów),
  • jasne ceny z podatkiem i kosztami dostawy przed złożeniem zamówienia.

Zwykle da się to przygotować raz i utrzymywać w trzech językach razem ze sklepem.

Krok 5: Język, SEO i konwersja

Sklep, który sprzedaje w Hiszpanii, powinien być po hiszpańsku od pierwszego produktu: opisy, koszyk, maile potwierdzające, komunikaty błędów. Polska wersja pomaga, jeśli celujesz także w Polaków mieszkających na wyspach, a angielska, jeśli sprzedajesz turystom. Opisuję to szerzej w tekście o tym, czy stronę tłumaczyć, czy pisać od nowa.

Do konwersji najbardziej przydają się:

  • szybkie ładowanie na telefonie,
  • zdjęcia produktu w kilku ujęciach,
  • widoczne opinie i dane kontaktowe (telefon, WhatsApp),
  • krótki koszyk bez wymuszania założenia konta,
  • jasna informacja o czasie dostawy na wyspy i na kontynent.

Platforma: gotowe rozwiązanie czy sklep na miarę

Na małą skalę wystarczy gotowa platforma abonamentowa. Przy większym asortymencie, własnych regułach IGIC, integracji z magazynem lub niestandardowych dostawach lepiej sprawdza się sklep zbudowany na miarę. Różnicę w kosztach i utrzymaniu opisuję w tekście o cenie strony internetowej w Hiszpanii. Jeśli myślisz o własnym rozwiązaniu, sklepy internetowe dla firm na Kanarach wdrażam z IGIC, Bizum i dostawą ustawionymi od początku. Orientacyjne widełki znajdziesz w cenniku.

Podsumowanie

Sklep w Hiszpanii z Kanarów wymaga trzech ustaleń na starcie: jak naliczać IGIC, jakie płatności włączyć (Bizum jest ważny) i jak wysyłać na kontynent oraz do UE z uwzględnieniem formalności celnych. Do tego dochodzą teksty prawne i język, w którym kupuje klient. Im wcześniej to ustalisz z gestorem i wykonawcą, tym mniej kosztownych poprawek po starcie.

Chcesz uruchomić sklep na Kanarach? Napisz do mnie, opisz asortyment i kraje, do których chcesz wysyłać, odpowiem po polsku z propozycją zakresu i wyceną.